Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
3

3

Przechodząc obok tego ostatniego domu, zerknęłam uważnie do ogrodu z nadzieją, że zobaczę tam Paulę. Lecz niestety jej nie dostrzegłam. "Pewnie jeszcze sobie śpi", pomyślałam i udałam się dalej. Asfaltowa droga znowu zmieniła się w polną, więc Airyn zaczęła iść szybciej. Uwielbiała tędy chodzić - tu zawsze natrafiała na tropy leśnych zwierząt i chciała po nich iść. Ja jednak nie przepadałam za tego typu rozrywką, więc biedny piesek też przeważnie musiał sobie odpuścić.

Ale tym razem Airyn pociągnęła mnie mocniej niż zwykle. "To nie mogła być zwykła sarna. Sarny nie biegają po drodze", pomyślałam i naśladowałam suczkę. Biegła jak oszalała. Najpierw myślałam że udaje się do Budy, ale tuż przed małą drewnianą budowlą skręciła. Biegła dalej, po starym, zarośniętym, kamienistym chodniku, po której czasami chodziliśmy na skróty do jeziorka. Lecz raczej nie lubiliśmy tam tędy chodzić, bo czasami zdarzało się spotkać węża na rozegrzanych głazach.

I nagle zobaczyłam to, za czym Airyn tak gnała. Pod drzewem, obok chodnika leżała Misia - młodsza siostra Kaśki. Natychmiast do niej podbiegłam, myśląc, że jest nieprzytomna, ale gdy podeszłam bliżej, usłyszałam, że cicho płacze, jakby się obawiając, że ktoś ją usłyszy.

- Misia? - podjęłam ostrożnie - Co ty tutaj robisz?

Przestraszona odwróciła się. Jej czarne jak węgiel dziecięce oczy były zapłakane. Miała na sobie piżamę w kwiatki.

- Co się stało? - spytałam obejmyjąc ją ramieniem - Dlaczego nie jesteś ubrana i czemu w ogóle jesteś tu sama?

- Bo... - załkała - Kasia ona... ona...

- No co? Co Kasia zrobiła? Powiedz, nie płacz już. - starałam się ją uspokoić.

- Kasia powiedziała, że ma mnie już dosyć, że chce już w końcu mieć swój pokój a nie ciągle z taką małą smarkują i bałaganiarą jak ja! - na nowo zaczęła płakać przytulając się do mnie.

- Ale Kasia na pewno nie mówiła poważnie. Tylko żartowała. - zapewniłam ją, wiedząc, że jest inaczej. Kaśka już od dawna skarżyła się na młodszą siostrę, że bałagani w ich wspólnym pokoju i że przez nią musi wcześnie chodzić spać. Zawsze chciała swój pokój, ale mając pięcioro dzieci, jej rodziców nie było na to stać.

- Nie, ona naprawdę tak myśli. Ona mnie nie lubi a ja myślałam, że jest najlepszą i najmądrzejszą siostrą na świecie! - Misia nie dawała za wygraną.

Westchnęłam. I jak tu teraz przekonać pięcioletnią dziewczynkę, żeby wróciła do domu?

- Wiesz co? Chodź ze mną, pójdziemy do domu, przebierzesz się i wszystko wytłumaczymy, dobrze? - zaproponowałam. Ale dziewczynka ani o tym myślała.

- Nie chcę do domu! - krzyknęła.

- No co ty, Misia, rodzice pewnie się martwią, chodź...

- Nie. Nie martwią się, bo ich nie ma. Jest tylko Kasia i Mikołaj. Kasia na pewno się nie marwi, bo mnie nie lubi a Mikołaj to jeszcze niemowlak! Więc nikt się o mnie nie martwi.

No tak. Mogłam tak myśleć. Kasia znowu jej nie upilnowała i do tego tak dała się ponieść, że na nią nalrzyczała. Biedna, mała dziewczynka.

- Dobra. W takim razie ja wszystko załatwię z twoją niewdzięczną siostrą a ty... - już nie wiedziałam, co powiedzieć. Jedyne co mi zostało, to jej rozkazać, żeby ze mną szła - ty idziesz też i koniec.

Pociągnęłam ją za sobą. O dziwo posłusznie szła za mną, trzymając mnie za rękę.


Głosuj (0)
Lazuli 19/01/2009 16:19:01 [Powrót] Comment

|| Cassidy ||
Cześć :-)
Piszesz bardzo fajnie chodź jak zauważyłam rzadko ;-P
Ja też bardzo lubię czytać.
pozdrowionka ;-)
|| brak www || data: 19/01/2009 20:42:50
aatz46.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.6.7.46